środa, 18 maja 2011

Krótki wpis

Jestem,
cały czas tu zaglądam chociaż z moją weną marnie;)
Coś tam szydełkuję a do robienia kartek  nie mam głowy
chociaż muszę się sprężyć bo Dzień Matki się zbliża .
Siedzę w domu nie mam pracy i na nic ochoty,
chyba mała depresja mnie dopadła
po tym jak obiecane mi półetatu
dali komuś innemu a ja zostałam z niczym.
5 lat pracy na każde zawołanie
do łatania dziur personalnych
na czterech oddziałach i tak potraktowali człowieka .
Nic,chyba trzeba się rozglądać za nową pracą.
Nie jest mi łatwo,bo w tej klinice robiłam uznanie zawodu
znam cały personel - to moja pierwsza praca w Niemczech.

Przypominam o moim Candy
jutro będzie następna odsłona tej paczuszki;)
życzę miłej nocki i pozdrawiam;)

4 komentarze:

AnnaZ pisze...

głowa do góry :-) Ja wiem doskonale, z własnego doświadczenia, że życie bez pracy może być trudne, a szukanie nowej wcale przyjemne nie jest. Ale wiem, że się uda. I będzie to ta wymarzona ! Powodzenia, pozdrawiam, Ania

Mazmika pisze...

Trzymaj się dzielnie! Mam nadzieję, że to chwilowe kłopoty i uda Ci się szybko znaleźć nową, satysfakcjonującą pracę. A na razie ciesz się tą chwilą oddechu... siedzenie w domu też może być owocne, przecież potrafisz robić tak wiele fantastycznych rzeczy!!!
Ciepło pozdrawiam :)

juta pisze...

Witaj
Bardzo serdecznie dziekuje za odwiedziny na moim blogu.A teraz muszę napisać parę słów mając nadzieję że nie będziesz mi miała tego za złe.Patrząc na twoje zdjęcie absolutnie mi nie pasuje do Ciebie słowo depresja,nawet taka najmniejsza.Masz wspaniałą dwójkę dzieciaczków.Więc to co Cię chwilowo dopadło to może po prostu nostalgia.A z pracą no cóż,może pomyślałabyś sobie że utraciłaś obecną pracę tylko dlatego aby mieć szansę na znalezienie lepszej?Tworzysz tak piękne prace że napewno za chwilę ochłoniesz od stresu i wykorzystasz ten czas bardzo twórczo, czego z całego serca Ci życzę.

askoz pisze...

Aniu,Mazmiko i Jutko dziekuje bardzo za słowa pocieszenia;)
To chyba dzięki robotkom i moim dzieciom jakoś funkcjonuje.Pozdrawiam