piątek, 11 grudnia 2009
środa, 9 grudnia 2009
wtorek, 8 grudnia 2009
Mamy nastolatkę
Piszę z małym opóźnieniem ale praca i wydarzenia w naszym domu niestety nie pozwalają na systematyczne uzupełnianie wpisów.
A więc od 2 grudnia mamy nastolatkę,pierwsze naście a więc 11 lat skończyła nasza Kasia-Fruzia Fruzińska
Z tej okazji udało mi się skończyć pannę słoniczkę i dołączyć do prezentu wyczekiwanego MP3.

Prezencik się udał bo solenizantka była zadowolona.
Słoniczka dostała natychmiast imię -Fruzia oczywiście.
W tym samym dniu Fruzia miała wycieczkę krajoznawczą i powędrowała do gimnazjum .
Pokaz mody?-szkoda,że tylko jedną kieckę ma ale z relacji córci podobno widzów nie brakowało.
W sobotę mieliśmy imprezkę urodzinową ;
7 dziewczyn plus ja czuwająca nad przebiegiem całej imprezy i rodzynek David
Przygotowania do urodzin poczyniłam już wcześniej,postanowiłam skorzystać z pomysłu i kursu
Solmilar z blogu Nasol sobie Zrobiłam z masy solnej 7 laleczek ,autko i dinozaura dla Davida;tych ostatnich niestety nie sfotografowałam

Moim błędem niestety było pozostawianie ich na blaszkach do pieczenia i po tygodniu czasu były twarde i suche tylko z góry a od dołu niestety nie.
Musiałam wykorzystać jeszcze ciepło piekarnika i nawet kaloryferów bo niestety nie chciały wyschnąć.
A więc od 2 grudnia mamy nastolatkę,pierwsze naście a więc 11 lat skończyła nasza Kasia-Fruzia Fruzińska
Z tej okazji udało mi się skończyć pannę słoniczkę i dołączyć do prezentu wyczekiwanego MP3.
Prezencik się udał bo solenizantka była zadowolona.
Słoniczka dostała natychmiast imię -Fruzia oczywiście.
W tym samym dniu Fruzia miała wycieczkę krajoznawczą i powędrowała do gimnazjum .
Pokaz mody?-szkoda,że tylko jedną kieckę ma ale z relacji córci podobno widzów nie brakowało.
W sobotę mieliśmy imprezkę urodzinową ;
7 dziewczyn plus ja czuwająca nad przebiegiem całej imprezy i rodzynek David
Przygotowania do urodzin poczyniłam już wcześniej,postanowiłam skorzystać z pomysłu i kursu
Solmilar z blogu Nasol sobie Zrobiłam z masy solnej 7 laleczek ,autko i dinozaura dla Davida;tych ostatnich niestety nie sfotografowałam
Moim błędem niestety było pozostawianie ich na blaszkach do pieczenia i po tygodniu czasu były twarde i suche tylko z góry a od dołu niestety nie.
Musiałam wykorzystać jeszcze ciepło piekarnika i nawet kaloryferów bo niestety nie chciały wyschnąć.
piątek, 4 grudnia 2009
niedziela, 29 listopada 2009
czwartek, 26 listopada 2009
Mikołaj
Już Mikołaj grzeje sanie.
Czego pragniesz niech się stanie.
Każde z marzeń skrytych w głębi Święty Dziadek może spełnić.
Pamiętam jak będąc dzieckiem drżałam ze strachu na jego widok i dzielnie z innymi dziećmi mówiliśmy wierszyki,modlitwy i śpiewaliśmy
"Prawda jest ,prawda jest ze Święty Mikołaj dobry jest".
Oj wierzyłam długo w Świętego ,wierzyłam
aż przypadkiem zajrzałam do łazienki gdy nasz "Święty" zmieniał swoje odzienie
i cóż okazało się ,że Mikołaj to moja ciocia .
Fajnie sobie tak wierzyć w istnienie Mikołaja,szkoda że nasze dzieci są tak szybko uświadamiane
i nie mogą pozostać dłużej w świecie bajki .
Czego pragniesz niech się stanie.
Każde z marzeń skrytych w głębi Święty Dziadek może spełnić.
Te są już roczne ale co mi tam też pokażę
Pamiętam jak będąc dzieckiem drżałam ze strachu na jego widok i dzielnie z innymi dziećmi mówiliśmy wierszyki,modlitwy i śpiewaliśmy
"Prawda jest ,prawda jest ze Święty Mikołaj dobry jest".
Oj wierzyłam długo w Świętego ,wierzyłam
aż przypadkiem zajrzałam do łazienki gdy nasz "Święty" zmieniał swoje odzienie
i cóż okazało się ,że Mikołaj to moja ciocia .
Fajnie sobie tak wierzyć w istnienie Mikołaja,szkoda że nasze dzieci są tak szybko uświadamiane
i nie mogą pozostać dłużej w świecie bajki .
piątek, 20 listopada 2009
sobota, 14 listopada 2009
`****
Jeszcze przed Halloween wycięłam nowy dyniowy obrazek tylko zapomniałam fotkę zrobić.

Chyba za gruba igła albo za cienka nić;
hi,hi,hi na coś trzeba przecież zwalić.
Niestety jakość zdjęcia marna,tak jak i innych fotek za co przepraszam
Moje nowe karteczki,tym razem świąteczne.
A to moja pierwsza kartka wykonana haftem matematycznym.
Niestety na zdjęciu bardziej widać dziurki niż haft.Chyba za gruba igła albo za cienka nić;
hi,hi,hi na coś trzeba przecież zwalić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










