Chciałabym powitać wszystkich którzy zawitają do mojej krainy przypadkiem w poszukiwaniu czegoś...
ciekawego i interesującego dla mnie a mam nadzieję że i dla ciebie.
Od jakiegoś czasu wycinam różne obrazki z papieru i odkrywam inne możliwości tej materii .
Szydełko i druty te
ż lubię ,więc od czasu do czasu biorę również i je do ręki.

Gościu proszę zostaw jakiś ślad po sobie.



środa, 30 maja 2012

Dzien Matki

W tym roku po raz pierwszy po 10-ciu latach
pobytu w Niemczech
udało nam się w Dniu Matki odwiedzić
nasze mamy w Polsce.
Wprawdzie jechaliśmy na Pierwszą Komunię
siostrzeńca męża
ale bardzo nas ucieszyło,że ten termin zbiegł się akurat
ze świętem naszych mam.
Z tej okazji przygotowałam kartki wg kursu Hani



Stempelek zakupiony w digi-scrap.pl

Do kartek dorobiłam serduszkowe pudełeczka.

Stempelek na pudelku pochodzi z bloga Joli

Kartki zgłaszam na wyzwanie Na Strychu


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za każde pozostawione słowo;)

środa, 9 maja 2012

Wspomnienia

Jeszcze raz cofnę się trochę w czasie.

17 marca udało mi się odwiedzić ponownie
Creativę w Dortmundzie.

Oj jak ja czekałam na ten dzień.
W tym roku wybrałyśmy się tam
same z koleżanką bez marudzących dzieci u boku.
Jak co roku cały dzień upłynął nam,
na zwiedzaniu wszystkich hal
i oglądaniu rożnych cudeniek.
Parę razy nawet straciłyśmy orientację
i  nie miałyśmy pojęcia
czy  w tym miejscu byłyśmy już  wcześniej.
Niestety zapomniałam aparatu
ale zrobiłam parę fotek komórką
i to tylko na stoisku LaBlanche
Tam zachwyciły mnie cudowne stojaczki
i jeszcze taka szkatułka
 Czyż nie piękne???
Jeszcze jedną mam fotkę
tylko nie wiem z jakiego stoiska
również stojaczek ale w większych wymiarach

Jak co roku było wspaniale i za mało czasu.
W przyszłym roku muszę postarać się
wygospodarować dwa dni
jeden na zakupy a drugi na udział
w oferowanych kursach.
Można się wielu ciekawych rzeczy nauczyć
a niestety brakuje na to czasu.
Moje ograniczenia finansowe niestety nie pozwoliły
na wielkie zakupy(a szkoda)
ale małe zakupki też były udane.


Po Creativie zaczęły się przygotowania do Świąt
i do Pierwszej Komunii mojego synka.
Po remoncie musiałam się przeprosić z moją maszyną
i uszyłam dwie nowe firaneczki.
Pierwsza została tylko skrócona
i zrobiłam tunelik na patyk

a druga podobna ale cała moja,od podstaw.
Są wprawdzie prościutkie ale jak na moje
krawieckie umiejętności chyba mogę być zadowolona;)
Do pierwszej firanki dorobiłam jeszcze kwiatuszka.

Na stół komunijny przygotowałam wazoniki
z lampek na wino.Lampki okleiłam delikatnym
pomarszczonym papierem i polakierowałam:



oraz stroiki do świeczników



Niestety w całym tym zamieszaniu zapomniałam
zrobić zdjęcie już  przygotowanym stołom.
Zdołałam jedynie mały kawałeczek wyciąć z innej fotki

                     Ten piękny tort upiekł nasz znajomy.


                Davidek najważniejsza osoba w tym dniu


Na przyjęcie przyjechało z Polski 10 osób i z Anglii
przyleciała moja siostra ze swoim maluszkiem,
a więc zamieszania było co niemiara.
Najmłodszy nasz gość niestety nam się rozchorował
miał  zapalenie uszu
prawdopodobnie spowodowane lotem.
W samą niedzielę byliśmy jeszcze w szpitalu
i skończyło się antybiotykiem.
Po dwóch dniach było dużo lepiej
i nasz maluszek zaczął brykać.
Niektórzy goście  wyjechali już w poniedziałek
ale większość została ponad tydzień .
Mieszkanie pełne ludzi-było wesoło i głośno;)
Jedak jak wyjechali i nastała cisza
odetchnęłam z ulgą -delektowałam się
błogim lenistwem.

 Cieszę się,że jest to wszystko już za nami;)

Trochę długi ten post więc już kończę i pozdrawiam.
Dziękuję za wszystkie komentarze;)

czwartek, 3 maja 2012

Nareszcie...

Znalazłam czas by zajrzeć na mój blog
i"skrobnąć" parę słów do Was moi mili.
Mam nadzieję ,że po takiej długiej przerwie
jeszcze ktoś tu zaglądnie;)
Minął już ponad miesiąc od mojego ostatniego wpisu,
był to bardzo ciężki miesiąc.
Remont,przygotowania do Komuni synka oraz dom
pełen gości niestety nie sprzyjał mojej twórczości.
Mój komputer "obsiedli" moi goście i niestety miałam skromny dostęp do internetu.

A więc muszę się trochę w czasie cofnąć.
Przed Świętami mieliśmy  remont ,
którego końca nie było widać;)
Po opróżnieniu wszystkich szaf w sypialni
w moich przydasiach i nie tylko
zapanował wielki chaos-okropny BAŁAGAN.
Wszystkie moje drobiazgi zostały ulokowane
na wielkiej stercie w  pokoju,
w którym miał powstać mój "twórczy kącik ".


Uzbierało się tych rzeczy ,
a  nowa szafeczka niestety mała
bo większa nie pasowała z przyczyn technicznych
-nie umiałabym otworzyć okna;)
Ponad tydzień trwało zanim doszłam
do jako takiego porządku w tym chaosie.


Oprócz tej szafki dorobiłam się również nowego biurka

Podkładeczkę na biurko dostałam 
w spadku od mojej córci.
Jak widać braki meblowe musiałam uzupełnić kartonowymi pudelkami .
Kupiłam dwie rolki tapety i dzielnie oklejałam kartony.

Tak więc moje przydasie znalazły swoje stałe miejsce
jedynie wełna musiała zostać w innym miejscu.
Mam jeszcze w planie kupienie
szafki z szufladami na kółkach
i parę nowych pomysłów  ulepszających mój kącik,
ale na to będzie czas później-mam nadzieję;) 


W tym roku moje przygotowania domowe
do Wielkanocy niestety bardzo skromne były.
Pisanki-cebulanki ugotowane
na szybko w cebulowych łupinkach.
Kartek świątecznych nie robiłam
ale udało mi się coś wyciąć.

Postanowiłam do moich wycinanek dołączać szablony ,
może ktoś się skusi bo to nie takie trudne;)

Przed Świętami zrobiłam na szybko
wiosenny wianuszek do okna.


W Wielkanoc noce spędziłam w pracy,
dyżury były spokoje więc
chwile przerwy spędziłam na zrobieniu takiego
królisia  -Cudaczka


To na tyle dzisiaj
cd wspomnień nastąpi.
Pozdrawiam  i dziękuję za wszystkie
życzenia i komentarze.
Odświeżyłam trochę mój blog,mam nadzieję że się podoba.
Życzę miłego dnia;)